Nasza wspólna sprawa!

Zbliża się 80. rocznica wybuchu II wojny światowej. Jak zawsze będziemy w objęciach wspomnień najstraszniejszej z wojen współczesnego świata. Co prawda, dla nas współczesnych będzie to zaledwie historyczna narracja, której ani nie doświadczyliśmy, ani nie jetseśmy w stanie wyobrazić sobie tragizmu tamtych chwil. Niemniej w odruchu solidarności międzypokoleniowej poświęcimy z należnym skupieniem moment, chwilę by oddać hołd i cześć ofiarom tej wojny. No cóż, 80 lat od jej wybuchu, to na prawdę bardzo długo. Jednakże są wśród nas Ci, dla których tamte doświadczenia oraz zapamiętane obrazy nie bledną, są stale żywe, wyrywające ze skołatanej starczej pamięci krzyk przerażenia, bezradności, osamotnienia i bólu. To pokolenie Polskich Dzieci Wojny, z zapisów ustawowych wynika, że są to ludzie, którzy urodzili się do 08 maja 1945 roku. Dziś Staruszkowie, powyżej 70 letni, czyli pokolenie naszych Babć i Dziadków, dla wielu z Czytelników tego tekstu Prababć i Pradziadków.

Wraz z wieloma młodymi ludźmi, współpracującymi wolontariacko z Parlamentarnym Zespołem ds wspierania środowisk Polskich Dzieci Wojny, organizujemy symboliczny Przerwany Marsz... czym jest, opis macie w załączeniu, ja zaś chcę zwrócić Waszą uwagę na to co jest najbliżej, na wyciągnięcie ręki, dystans konieczny dla usłyszenia szeptu Starszego Człowieka. Myślę o najbliższych, których mamy we własnej rodzinie lub w sąsiedztwie, a są z Pokolenia Polskich Dzieci Wojny! I o nich i za nich proszę! Niech ten czas wokół wrześniowego wspomnienia wybuchu II Wojny Światowej będzie okresem naszej wspólnej, szczególnej troski o to Pokolenie. Zechciejcie Szanowni Państwo dopytać, dociekawić się tego jak Babcia/Dziadek, wówczas parolatek przeżywał tamte chwile, jak dawali sobie radę, jak udawało im się żyć i niektórym przeżyć?

Z pewnością pojawią się wspomnienia szczególnie bolesne, wynikające z najokrutniejszych zdarzeń i historii, których byli uczestnikami, to także bolesne ich dziedzictwo. Niemniej jest dla nas z pewnością kwestia, do której szczególnie zachęcam, gdy siądziecie wraz z Nimi przy nieśpiesznej herbacie i kawałku ciasta ze śliwkami: usłyszenie odpowiedzi na pytanie- jaka jest siła mocniejsza niż śmierć, gwałt i bestialstwo, która pomimo obcowania z nimi przez czas okupacji nie pozwoliła szczeznąć wierze, że da się przetrwać, że mimo wszystko trzeba żyć, bo kiedyś będzie Pokój i Wolna Polska? Nie oczekuję wiele, proszę Was znajdźcie czas, nie ponaglajcie, nie ignorujcie danego nam zobowiązania wobec Nich, dowiedzcie się jak najwięcej o najstarszych przedstawicielach własnych Rodzin- odkryj w sobie fakt, że tak niewiele o Nich i Ich życiu wiesz,a może być inaczej. Jak tego dokonasz zrozumiesz, że był to dobry gest, że było po ludzku, tak normalnie z pełną miłością i życzliwością. Odpowiesz wtedy także sobie, że było warto! Zapraszam do odbycia Przerwanego Marszu....w swoim domu, w swoim sąsiedztwie, w swojej społeczności...pójdźmy w tym Marszu wraz z Nimi i dla Nich!

Poseł Jacek Kurzępa, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Wspierania Środowisk Polskich Dzieci Wojny.